Ogłoszenie

Forum nieaktywne.

...ale może kogoś zainteresuje autorski blog jego twórcy: http://powidokisolipsysty.blogspot.com/

O co tu chodzi, czyli jak wytłumaczyć niewytłumaczalne. Wejdź, jeśli chcesz głębiej poznać (propagandę) forum. Uwaga! Silnie uzależnia!

Użytkowników prosi się o codzienne klikanie w toplisty (kliknij tutaj, aby zagłosować na wszystkie).

Wstępny nabór na mistrza (mistrzów?) gry!

#1 2012-02-19 16:34:20

 Mortal One

Administrator | Krewny i znajomy Królisia

25527614
Zarejestrowany: 2011-08-31
Posty: 458
WWW

Sad i pasieka

Sad jest niewielki i zapuszczony; rosną w nim głównie jabłonie, grusze oraz śliwy, jak również wszystko to, czego nasiona przywiał tu wiatr. Obok niego mieści się drewniany lamus z narzędziami, zaś cały ten teren otoczono butwiejącym płotem. Poza tym o miedzę stoi pasieka, posiadająca ponad trzydzieści uli i codziennie doglądana przez braci. Słychać w niej nieustające brzęczenie pszczół, brzmiące jak ostrzeżenie: nie zbliżaj się, bo pożałujesz!


Dura lex, sed lex.

Na imię mi Śmiertelnik, bo jest nas wielu.

Offline

 

#2 2012-09-06 09:55:36

Lestat

Gracz

Zarejestrowany: 2012-07-11
Posty: 37

Re: Sad i pasieka

Kątem oka zlustrowałem mijanego mnicha. Na tyle, na ile pozwoliła mi krótka chwila. Nie jestem pewien co, ale coś mi się w nim nie zgadzało. Psiakrew, same tajemnice mam po drodze.

Dotarłem do sadu. Powietrze było ciężkie, wypełnione słodkim zapachem na wpół gnijących jabłek. W oddali słychać było złowróżebne brzęczenie pszczół. Wolałem się do nich nie zbliżać. Nie marnując czasu, ruszyłem w kierunku wyznaczonego miejsca spotkania.

Offline

 

#3 2012-09-16 15:39:08

 Eliasz

Suchy Królisiowy Potwór | MG

9608730
Zarejestrowany: 2012-06-21
Posty: 199

Re: Sad i pasieka

Sad był, rzeczywiście, zadziwiająco zaniedbany i pusty. Nie było nikogo, kto by mógł zauważyć intruza. Pozwoliło ci to bez najmniejszych przeszkód dotrzeć do drewnianego budynku, w którym miałeś czekać na nowego sojusznika. Konstrukcja wyglądała na nieużywaną, rozpadającą się. Było to widać szczególnie po drzwiach, które zostały w twoich dłoniach, kiedy próbowałeś je otworzyć. Było coś bardzo niepokojącego w tym miejscu. Miało bardzo wrogą, nieprzyjemną aurę...

Mnisi musieli z jakiegoś powodu zrezygnować z zajmowania się sadem. Ciekawe, co to mógł być za powód?

Offline

 

Copyright © 2012 Śmiertelna Opowieść

Reklama | Misja forum | Kontakt | Prawa autorskie | Współpraca | Inspiracje | Poprawność językowa | Prywatność | Administracja | PBF?

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Personal Loan singapore www.moneylendersingapore.org http://moment.pl materace hilding Producent Basenów