Ogłoszenie

Forum nieaktywne.

...ale może kogoś zainteresuje autorski blog jego twórcy: http://powidokisolipsysty.blogspot.com/

O co tu chodzi, czyli jak wytłumaczyć niewytłumaczalne. Wejdź, jeśli chcesz głębiej poznać (propagandę) forum. Uwaga! Silnie uzależnia!

Użytkowników prosi się o codzienne klikanie w toplisty (kliknij tutaj, aby zagłosować na wszystkie).

Wstępny nabór na mistrza (mistrzów?) gry!

#1 2012-02-27 19:34:52

 Mortal One

Administrator | Krewny i znajomy Królisia

25527614
Zarejestrowany: 2011-08-31
Posty: 458
WWW

Dom cyrulika

Na obrzeżach miasta, blisko jego murów, mieszka stary cyrulik. Mimo podeszłego wieku wizyty składa mu wielu gości, przychodzących w sprawie cudzej lub własnej. Tak oto służy w miasteczku jako felczer, balwierz, a nawet lokalna swatka. Niestety kapłani z pobliskiej świątyni darzą go niechęcią, wyrzucając stosowanie jakichś "czarnoksięskich praktyk" i "zwodzenie ludzi na drogę złego". Szkoda tylko, jak mawia starzec, że sami nie zajmą się czym innym jak piciem, chędożeniem dziwek i grą w kości. Gdyby było inaczej - wtedy może by się przejął obelgami. Jego swobodny stosunek do wielu spraw widać też w wystroju wnętrza chaty, jedynego drewnianego domu w Portac. Panuje w nim ogromny bałagan, wszędzie walają się różne klamoty - poplamione spodnie, puste, brudne fiolki, skrawki pergaminu czy też zardzewiałe noże - a z sufitu zwisają grube pęki ziół, których zapachem, jak i smrodem potu i starości przesiąknęło to miejsce na wskroś.


Dura lex, sed lex.

Na imię mi Śmiertelnik, bo jest nas wielu.

Offline

 

#2 2012-08-20 19:08:58

Rincerith

Gracz

Zarejestrowany: 2012-08-18
Posty: 7

Re: Dom cyrulika

Kiedy się obudziłem, słońce było już wysoko na niebie. Oślepiony promieniami słońca nie mogłem się zorientować gdzie jestem. Głowa i ciało bolały, lecz na szczęście dużo mniej niż wtedy. Jednak, coś było nie tak. Pamiętam jak przez mgłę, że zasnąłem gdzieś w bocznym zaułku. Tymczasem, zamiast czuć wbijające się w plecy kamienie, moje plecy czuły miękki materiał, a pod nim sporą warstwę siennika. Wtedy dotarło również do mnie, że jestem nagi. I wszystko strasznie mnie swędziało. Kiedy oczy przyzwyczaiły mi się do dziennego światła, okazało się, że leżę na łóżku przykryty grubym wełnianym kocem. Cały pokój strasznie był zawalony wszelkimi możliwymi rupieciami. Od części garderoby po pióra do pisania. W nos uderzył mnie ostry zapach ziół. Pod sufitem pełno było ziół, których nigdy nawet na oczy nie widziałem. Co ja tu robię? Dlaczego tu się znalazłem? Gdzie ja tak właściwie jestem? Co mam robić? Poszukać swoich rzeczy i uciekać?

Offline

 

#3 2012-08-20 23:20:23

 Vespera

Przewrotna osa | MG

Zarejestrowany: 2012-06-20
Posty: 155

Re: Dom cyrulika

A może po prostu przestać zadręczać się pytaniami, ino poczekać na rozwój wypadków? Bowiem ten rychło nastąpił i kiedy tak bezproduktywnie deliberowałeś nad niepojętym dla ciasnego umysłu, daremnie fatygując go, miast na lepsze okazje oszczędzać, wkrótce ujrzałeś szedziwego mężczyznę, który właśnie wieszał wiecheć jakichś nieznanych Ci ziół. Gdy kątem oka dostrzegł, iże świadomość odzyskałeś, chwycił za jakowyś flakonik i zbliżył się do Ciebie.
- No wreszcie żeś się zbudził, ileż można w wyrze garować? – gderliwy głos na dobre przywrócił Cię do świata żywych. - Naści, ani chybi musi Cię suszyć po takich perzynach, w które całą ulicę obróciłeś – i to wyrzekłszy, podał Ci ów flakonik do ręki, dając Ci tym samym szansę na przyjrzenie się jego zawartości. Ta zaś prezentowała się zaiste pociągająco… O ile ponętną można nazwać substancję o barwie, konsystencji, a nawet zapachu plwocin.


Jak się nie ma, co się lubi, to się kradnie, co popadnie.

Offline

 

#4 2012-08-21 12:42:09

Rincerith

Gracz

Zarejestrowany: 2012-08-18
Posty: 7

Re: Dom cyrulika

Nim się zorientowałem, co się dzieje, trzymałem już w rękach flakonik z wstrętnie wyglądającą substancją. Powąchałem ją i omal nie zwróciłem wszystkich soków trawiennych, gdyż nic innego w żołądku mi nie pozostało. Spojrzałem na podstarzałego mężczyznę. - Kim jesteś? Co ja tu robię? I cóż to, na psie gówno, jest?! - Powiedziałem podnosząc pojemnik z dziwną substancją.

Ostatnio edytowany przez Rincerith (2012-08-21 13:51:17)

Offline

 

#5 2012-08-22 16:08:47

 Vespera

Przewrotna osa | MG

Zarejestrowany: 2012-06-20
Posty: 155

Re: Dom cyrulika

- Chciałbyś, by to psie gówno było, jednakże tak dobrze na tym parszywym świecie nie ma. Dla twego własnego dobra nie chcesz być świadom ingrediencji do tego eliksiru. – Cyrulik uśmiechnął się paskudnie, jak gdyby w owym grymasie zawierając całe świństwo tejże substancji. – Dość rzec, że zadziała na twą niezwykłą przypadłość. I wbrew pozorom żaden to emetyk, choć po skosztowaniu go ani chybi wpierw weźmie Cię na torsje. Ale nawykniesz i do tego, bodaj to jełopy z własnej woli nie trują się pośledniejszym świństwem w karczmach? No jużże, najpierw pijesz, potem przechodzimy do sedna, bo rozmowę prowadzić widzi mi się jeno z ćwierćgłówkiem, a nie ćwierćdemonem.


Jak się nie ma, co się lubi, to się kradnie, co popadnie.

Offline

 

#6 2012-08-25 16:47:59

Rincerith

Gracz

Zarejestrowany: 2012-08-18
Posty: 7

Re: Dom cyrulika

- Daj mi waćpanie spokój. Wczoraj jeszcze... Chyba wczoraj. W każdym razie, ostatnio, z tego co pamiętam, ino zwykłym synem złotnika byłem. A teraz ćwierćdemonem jakimś. Boli mnie wszystko. Ehh, wszystko jedno. - Próbuję wypić wszystko jednym haustem.

Offline

 

#7 2012-08-25 23:38:50

 Vespera

Przewrotna osa | MG

Zarejestrowany: 2012-06-20
Posty: 155

Re: Dom cyrulika

Niczym nie lada chwat, wlałeś w siebie całą substancję, choć jej plugawy smak nad wyraz Cię hydził. Natomiast spodziewana reakcja Twego organizmu nie nastąpiła, toteż podtrzymałeś reputację chojraka, aż cyrulik z uznaniem pokiwał głową.
- Wczoraj zwykły syn złotnika, dziś już niezwykły, boć cała straż miejska szuka sprawcy wczorajszej pożogi. A czekać jeno, aż Ci się magusy na dobitkę do rzyci dorwą. Szczęsny jesteś jednak, iże Wszechmogący wyciągnął rękę do Ciebie i kazał mi Cię z wczorajszej opresji wyratować. Natomiast paskudztwo, które przed chwilą tak dziarsko zażyłeś, powstrzymuje Twą przemianę w istotę demoniczną.

I wtedy, jak na zawołanie, ów dziarskie zażycie dało o sobie z opóźnieniem znać. Poczułeś, jak gdyby Twe trzewia miały się za chwilę wywrócić, a żołądek znaleźć w gardle. Dopiero teraz zachciało Ci się na dobre blochać, na co Twój wybawca z politowaniem pokiwał głową, podając Ci dwie pajdy chleba do zagryzienia. Snadź narychtowany był już na taką możliwość.
- Cyrulik Velimir, zawżdy do usług.


Jak się nie ma, co się lubi, to się kradnie, co popadnie.

Offline

 

#8 2012-08-29 14:39:57

Rincerith

Gracz

Zarejestrowany: 2012-08-18
Posty: 7

Re: Dom cyrulika

- Jestem Rincerith. Miło - w ostatniej chwili powstrzymuję wymioty - poznać. Powoli przeżuwam suchy chleb w ustach. Po dłuższej chwili spoglądam na cyrulika - Co z moimi rodzicami? Domem? Oni raczej... Znaczy, oni już pewnie... Co teraz? Co ja mam ze sobą zrobić? Wszystko co miałem... Tego już nie ma.

Offline

 

#9 2012-08-29 16:54:07

 Vespera

Przewrotna osa | MG

Zarejestrowany: 2012-06-20
Posty: 155

Re: Dom cyrulika

- Owszem, posłałeś ich na tamten świat – uzupełnił niezbyt subtelnie cyrulik, nazbyt snadź nawykły do ludzkich tragedii, by na Twoją zwracać najmniejszą atencję. - Pech, iż zabiłeś przy tym maga, bo to tak jakbyś sam sobie stryczek ukręcił. Żegnaj się z dawnym żywotem, boć nie masz co już w Portac robić, no chyba że martwy. Służysz teraz Wszechwiedzącemu i on Tobą kędy trzeba pokieruje, nim jednak na zawsze opuścisz to miasto, pierwsze i ostatnie zadanie w tym rejonie dla Ciebie naszykował. Gotów podjąć ryzyko i zrobić użytek ze swej mocy tego wieczora? – Ujrzawszy, że doszedłeś do siebie po eliksirze, Velimir podał Ci miskę z polewką z koziego mleka oraz łyżkę, byś tym razem czymś konkretnym się posilił.


Jak się nie ma, co się lubi, to się kradnie, co popadnie.

Offline

 

#10 2012-08-29 17:35:45

Rincerith

Gracz

Zarejestrowany: 2012-08-18
Posty: 7

Re: Dom cyrulika

- Na głowę upadłeś, starcze? Ja? Ja zabiłem swoich rodziców? To ten parszywy mag to zrobił. I zasłużył sobie na to, co go spotkało. Cokolwiek dokładnie to było. - Zabrałem niezbyt grzecznie miskę z jego rąk. Fala gniewu przetoczyła się przez moje ciało. Byłem jednak cholernie głodny. Jakbym nie jadł nic od kilku dni. Wprawdzie, to coś było niewiele lepsze od tego paskudnego eliksiru, to zjedzenie wszystkiego nie zajęło mi więcej czasu, niż powiedzenie "cyrulik to stara purchawka". - Wspomniałeś coś o jakimś zadaniu dla Jedynego, starcze.

Offline

 

#11 2012-08-29 17:52:20

 Vespera

Przewrotna osa | MG

Zarejestrowany: 2012-06-20
Posty: 155

Re: Dom cyrulika

- A wspomniałem, bo być może dzięki owemu zadaniu roztropniej ulokujesz swój gniew – odparł zgryźliwie cyrulik, biorąc od Ciebie opróżnioną misę i odkładając na stół. Następnie przysunął sobie krzesło do Twego łoża i spoczął na nim, gotując się do słownej rozprawy.
– Chodzi o młyn położony za Portac, o którym dziwne wieści są ostatnio w obiegu. Niekiedy krążą słuchy, iż demon jakowyś harce tam wyprawia, a to inszym razem baby plotą, że straszy. Licho wie, co tam pomieszkuje, pogłoskom ciemnego ludu ciężko dowierzać, szkopuł jednak w tym, że ludzie naprawdę giną. A co za tym idzie, interes na pysk pada, a mąka do miasta rzadziej dociera. Komuś widać odpowiada takowy bieg wydarzeń, bo nikt nie kwapi się, by cokolwiek z tym zrobić, ino całą sprawę skutecznie tuszują. I tu się właśnie Twe zadanie wyłania. - Velimir przystanął w tyradzie, by zaczerpnąć tchu, po czym po chwili podjął monolog.
- Udasz się nocą do młyna i dowiesz się, co na rzeczy stoi, zaś jeśli wyczujesz ciemne moce, po prostu je swą niezwykłą umiejętnością wyeliminujesz. Jeno żebyś mi eliksiru potem nie zapomniał zażyć. – Cyrulik pogroził Ci palcem, by następnie chwycić ze stołu zaszpuntowaną fiolkę z identycznie obmierzłym eliksirem, który wcześniej zażyłeś, i rzucić w Twoją stronę.

Ostatnio edytowany przez Vespera (2012-08-29 17:53:34)


Jak się nie ma, co się lubi, to się kradnie, co popadnie.

Offline

 

#12 2012-08-30 21:34:41

Rincerith

Gracz

Zarejestrowany: 2012-08-18
Posty: 7

Re: Dom cyrulika

Fiolka cicho upadła na pościel. Podnoszę ją na wysokość oczu i chwilę się przyglądam. Wzięło mnie na wymioty na sam widok tej brei. Odruchowo chcę schować fiolkę w wewnętrznej kieszeni kamizelki, jednak brak jakichkolwiek ubrań na sobie spowodował oczywiste komplikacje. - Starcze, nie wypada z gołą rzycią przez miasto iść, więc możesz mi powiedzieć, gdzie są moje ubrania? I, mimo wszystko, przydałaby mi się jakaś broń. A nuż to wszyscy portkami trzęsą przed łobuzami jakimiś, przed którymi moce me na nic. - Spojrzałem na fiolkę jeszcze raz, starając się przeanalizować wszystko. - Opowiedz mi o wszystkim co wiesz na ten temat, co pomocne okazać się może.

Offline

 

#13 2012-08-31 21:51:08

 Vespera

Przewrotna osa | MG

Zarejestrowany: 2012-06-20
Posty: 155

Re: Dom cyrulika

- Toć ja już wyłożyłem Ci wszystko - poirytował się stary na Twą dalszą próbę indagacji. – Przecie po to Cię tam wysyłam, byś właśnie Ty dowiedział się więcej i oddzielił plewy plotek od ziarna prawdy, a potem zdał mi relację z tego. Jeno miej się na baczności, bo nasz poprzedni wywiadowca po dziś dzień nie wrócił. O, tu masz swe ubrania z tulichem na wierzchu – cyrulik wskazał na stos odzienia ze sztyletem, który spoczywał tuż obok łoża na podłodze.
- Wyruszysz tego wieczora… - W tymże momencie jakże akuratnie zabrzmiało gromkie i zdecydowane pukanie do drzwi, na co cyrulik zmełł przekleństwo w ustach i poderwał się gwałtownie z krzesła. – Albo i zaraz, jeżeli to straż miejska przyszła o Ciebie wypytywać. Ubieraj się i nasłuchuj, bo jeślibym miał rację, znikaj stąd rychło oknem, ino żywo! – I wyszedł, trzasnąwszy za sobą drzwiami jak gdyby na potwierdzenie swego ponaglenia dla Ciebie.


Jak się nie ma, co się lubi, to się kradnie, co popadnie.

Offline

 

Copyright © 2012 Śmiertelna Opowieść

Reklama | Misja forum | Kontakt | Prawa autorskie | Współpraca | Inspiracje | Poprawność językowa | Prywatność | Administracja | PBF?

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.smiertelnaopowiesc.pun.pl busy Koln klej do luster materace janpol